piątek, 27 września 2013

Patyny, pasty postarzające i metaliczne

Patyny używane w decoupage zazwyczaj mają zadanie postarzyć przedmiot. Wykorzystywane są także do wypełniania spękań, cieniowania, podkreślania reliefów,
do złoceń. Możemy spotkać patyny na bazie rozpuszczalnika, oraz patyny akrylowe. Tutaj napiszę o tych pierwszych.
   W zależności od rodzaju efektu, który chcemy osiągnąć przy nakładaniu patyny możemy się posłużyć pędzelkiem, patyczkiem kosmetycznym, gąbeczką, szmatką. Bardzo przydatne przy pracy z patynami okazują się mokre chusteczki dla niemowląt, szczególnie przy doczyszczaniu palców. Nadmiar patyny zbieramy szmatką, lub zmywamy terpentyną. Patyny najlepiej nakładać na polakierowaną powierzchnię -  bez lakieru głęboko wnikają
w drewno i trudniej je równomiernie rozprowadzić. Łatwiej nam także będzie zmyć ewentualne błędy. Wszystkie te patyny cechuje długi okres wysychania, co daje nam możliwość dłuższej pracy nad efektem, który chcemy osiągnąć. Patyny po całkowitym wyschnięciu, co trwa czasem 2 dni, możemy polakierować. Nałożenie lakieru na niedoschniętą patynę może spowodować jego pekanie. Ja zazwyczaj wznawiam pracę na drugi dzień :)

Przedstawię tutaj moje patyny i pasty postarzające

Patina Anicante Ombra, Stamperia



Bardzo lubię tę patynę ponieważ ma najbardziej dla mnie odpowiedni naturalny kolor ciemnego brązu, bez domieszki czerwonego odcienia. Jak na patynę stosunkowo szybko wysycha. Bardzo dobry produkt, niestety nie należy do tanich, ale warto. Konsystencja gęsta, ale płynna.

Patina Anticante Oro antico, Stamperia


Patyna o konstystencji pasty i kolorze starego złota, do nakładania palcami, bardzo fajna i jak widać po prawie pustym słoiczku - przydatna :)

Chciałabym podkreślić, że pomimo wyższej ceny warto kupować te produkty Stamperii, 
bo jakość jest naprawdę wysoka.


Patyna Decorfin Antique brown


Patyna Decorfin Antique brown - to jedna z najczęściej stosowanych patyn, kosztuje ok. 10 - 12 zł. Ma ładny brązowy kolor, z czerwonawym odcieniem. Ale czasem ten właśnie odcień przy niektórych pracach mi przeszkadza. Schnie długo, wg producenta wysycha całkowicie po 2 dniach, ale zazwyczaj już po jednym dniu można pracować nad przedmiotem dalej.
 
 Patyna decorfin Antique black
 

Jest to patyna dzięki której możemy przedmiotowi nadać kolory od czarnego, do szarego.  Jest dobra, ale bardzo długo schnie, jeszcze dłużej niż brązowa. Z tego powodu chętnie spróbowałabym innej czarnej patyny.

Patyny Decorfin cieszą się dużym powodzeniem wśród dekupażystek ze względu na cenę i jakość, najczęściej wybierane są kolory czarny i brązowy, ale ponadto marka ta ma
w swojej ofercie kolory: biały, zielony, niebieski, antyczna czerwień. Ja posiadam jeszcze patynę zieloną - o podobno poprawionym nowym odcieniu bardziej oliwkowym, jeszcze jej nie używałam, oraz białą - przydatną do rozjaśniania powierzchni. Konsystencję mają gęstą, ale płynną, z czasem na powierzchni patyny w słoiczku tworzy się błonka lub następuje rozwarstwienie na rozpuszczalnik i barwnik, nalezy wtedy patynę dobrze rozmieszać.

Decorfin green


Decorfin white

Inną firmą, która posiada szeroką gamę produktów do postarzania jest Pentart. Wydaje mi się, że jakość jest gorsza w porównaniu z produktami Stamperii, ale cena zachęca do kupna. 

Pasta postarzająca Złoty, Pentart

Posiada gęstą konsystencję, można nakładać ja palcami, kolor - takie typowe jasne złoto.
Jest to wosk pszczeli z olejkiem pomarańczowym.

Pasta metaliczna Srebrny, Pentart
Gęsta pasta z metalicznym połyskiem, tworząca wodoodporna powierzchnię.
Używana do tworzenia przestrzennych strukturalnych powierzchni. Pędzle myjemy wodą.
Jak widać, kiepskie to srebro!

Pasta metaliczna Turkusowy, Pentart

Gęsta pasta o ciekawym ciemnoturkusowym kolorze. Daje fajną, ziarnistą strukturę. Pędzle myjemy wodą.

Bitumen - patyna ciekła postarzająca, Pentart


Do tej pory używałam bitumu z Maimerii, więc ten tutaj mnie bardzo zaskoczył konsystencją, 
jest bardzo rzadki... Nie tego się spodziewałam, trochę przesadzili z rozpuszczalnikiem.
Ale do przetarcia po całości celem postarzenia się nadaje.


Bitum, Maimerii 741

 Mocny gęsty bitum, na obrazku widać różnicę pomiędzy Pentartem a nim. Kolor świetny, schnie szybko, dlatego trzeba się z nim śpieszyć. Zaleca się pracę z bitumem pokryć lakierem alkoholowym, ale przyznam się, że dopiero teraz się o tym dowiedziałam. Jeśli korzystałam z niego w celu postarzenia krawędzi to lakierowałam akrylowym, a jak do wypełnienia spękań - rozpuszczalnikowym. Z czasem zgęstniał mi aż za bardzo, wolałabym więc podobną jakość w mniejszym opakowaniu, bo i tak starcza na długo.

Pasta postarzająca Antigue gold, Craft Line

Woskowa pasta postarzająca dająca metaliczny efekt. Nie lubię za bardzo produktów tej firmy, ale akurat ten jest całkiem dobry. Ciut droższa od Pentarta, tańsza od Stamperii. Kolorek fajny.

Na razie tyle.
Patyny akrylowe na pewno mają ten plus, że nie śmierdzą, nie są na bazie rozpuszczalnika, ale wysychają dość szybko, nie da się z nimi długo pracować i cyzelować efekt. Od zwykłych farb akrylowych różnią się chyba tym, że są bardziej transparentne. Dużo z nimi nie miałam do czynienia, ale zamiast kupować patyny akrylowe (które niestety
i tak kupiłam z ciekawości) wolałabym chyba zrobić mieszankę farby i opóźniacza, lub użyć takiego oto medium patynującego:


Jeszcze chciałam wspomnieć o wypełnianiu spękań. Nie jest tak, że wetrzemy patyny lub pasty w spękania, a potem szmatką doczyścimy do białego. Zawsze jakiś ton patyny pozostanie. Możemy pozbyć się nadmiaru patyny przemywając powierzchnię szmatką nasączoną terpentyną, ale mogą wymyć się nam i spękania.  Dla mnie najlepszym wyjściem jest zmycie stepu 2.







7 komentarzy:


  1. Doczekałam się nowego postu! super! Bardzo Dziękuję za nie bo dużo mi dały! skorzystała z tego o tuszach, lakierach, pastach strukturalnych i fiksatywie..

    Ten wpis jest super. Osobiście używam preparatów z penart i nie mam zastrzeżeń, ale chcę spróbować z innej formy a podoba mi się o kolorze ciemnego złota i czarna. Rozglądnę się z animi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś przypadkiem kupiła coś czarnego fajnego nie z decorfin, to daj znać :)

      Usuń
    2. Czarną patynę ma jeszcze Dayka, konsystencja identyczna jak Decorfinu :) Z czarnych jest też Magic Touch Heritage, dwa kolorki - jeden czysty czarny a drugi kolor Verdigris, taki ni to czarny, ni szary, ni zgnita zieleń :) Ale konsystencja zupełnie jak pasta do butów, jak sie chce można też rozcieńczać. Ja akurat bardzo ją lubię do spękań bo jest całkowicie matowa i bardzo wyraziście wypełnia spękania. Fajna też do wcierania i oczywiście przyjemnie współpracuje z chusteczkami dla niemowląt :)

      Usuń
    3. No, muszę się rozejrzeć za czymś czarnym krócej schnącym :)
      Te Magic Touch wydają się super, ale dla mnie trochę za drogie, zawsze wkładam do koszyka i wykładam z powrotem ;)

      Usuń
  2. Dziękuję za ten post :) kupiłam patynę Bitumen Pentart, jest faktycznie potwornie rzadka... nawet nie pomyślałam, że są inne bardziej gęste! muszę się zaopatrzyć w Stamperię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kup! Przecież jeśli zechcę to zawsze mogę sobie bitum rozcieńczyć terpentyna, a jak nie chcę, to używam gęstego. Porażka z tym zakupem :)

      Usuń
  3. Dzięki za informacje! Ja czasem używam patina liquid firmy Craft Line - uwielbiam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń