środa, 17 kwietnia 2013

Chusteczki do pupy

Chusteczki niemowlęce do pupy także znajdują zastosowanie w decu, nie tylko do mycia palców. Podążając za radą koleżanki Dominiki zaczęłam je stosować do pracy z patyną, bitumem, farbami, tuszami - wszędzie tam gdzie trzeba rozcierać, rozmazywać, wtapiać. Dobrze czyszczą palce po bitum, patynie czy pastach metalicznych, aż dziw, że kiedyś się bez nich obywałam :)
   Mokre chusteczki kosmetyczne mniej się nadają, za dużo mają mydła, czy czegoś, mogą się za bardzo pienić.
   Ostatnio posłużyły mi jako tampon do bielenia drewna rozwodniona farbą akrylową :)

8 komentarzy:

  1. Ojacie, jeśli www.welovepencils.blogspot.com rzeczywiście było inspiracją by ten blog powstał to rozpiera mnie duma :D Pozdrawiam i życzę wytrwałości ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też było :) Dzięki za odwiedziny :)

      Usuń
  2. Zapraszam po odebranie wyróżnienia za prowadzony blog, a swoją drogą sama idea Twojego bloga jest świetna, posiadasz ogromną wiedzę i fajnie, że się nią dzielisz, dzięki temu moje zakupy będą już zawsze udane, ominą mnie buble. serdecznie pozdrawiam, Edyta.

    http://ediandtom.blogspot.com/2013/04/z-podziekowaniamia-za-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za wyróżnienie, wiedza jeśli ogromna to tylko doświadczalna, niestety mnie buble nie omijają :)

      Usuń
  3. Świetnie,że stworzyłaś taki blog, można tu rozwiać wszelkie wątpliwości co do materiałów. To prawdziwa skarbnica wiedzy. Gratuluję i pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez chusteczek sie nie da dekowac, no nie da i juz! Jak ktos ma zaciecie do, jak ja to nazywam, kombinejszyn, czyli stempluje, embossuje i wykrawa, i probuje to ozenic z klasycznym decu, to chusteczki mokre wazniejsze od pedzla. Jedna podpowiedz; chusteczka prosto z paczki jest czasem za mokra, zeby nia machac i rozcierac, cieniowac, maziac i starociowac :), niech sobie polezy tak z dwie minuty i lekko przeschnie - idealnie narzedzie do powyzszych kolorowanek i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. witam serdecznie :-) pierwszy raz jestem w odwiedzinach na Twoim blogu, świetna robota, wspaniałe opisy, będę zaglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. A to interesujące.... ;) wypróbuję

    OdpowiedzUsuń